Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton za główne cele uznał zapewnienie Ferrari drugiego miejsca w klasyfikacji konstruktorów oraz wyprzedzenie George'a Russella. Po wypadku podczas rundy w Madrycie brytyjski kierowca traci do lidera mistrzostw Kimiego Antonelliego 101 punktów, co w praktyce kończy jego walkę o tytuł. Hamilton przyznał, że przy tak wielkiej dominacji Mercedesa rywalizacja z zawodnikami tego zespołu byłaby niezwykle trudna. Mimo to zakończenie sezonu w pierwszej trójce, a nawet na drugim miejscu, byłoby dla zespołu ogromnym osiągnięciem.

Hamilton nie stanął na podium od Grand Prix Wielkiej Brytanii w lipcu. Mimo tej zniżki formy Ferrari miało powody do świętowania: zwycięstwo Brytyjczyka w hiszpańskiej rundzie w czerwcu oraz triumf Charlesa Leclerca na Silverstone. Russell tymczasem ma 20 punktów przewagi nad swoim byłym zespołowym kolegą i z optymizmem patrzy na własne perspektywy.
Sponsorowane



