Lewis Hamilton znalazł się na celowniku włoskich mediów po ukończeniu Grand Prix Azerbejdżanu na szóstym miejscu. 41-letni Brytyjczyk, siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1, traci już 103 punkty do lidera klasyfikacji generalnej, kierowcy Mercedesa Kimiego Antonellego, co niemal całkowicie pogrzebało jego szanse na tytuł. "Nie ma ochoty rozmawiać. Nie ma ochoty być nigdzie indziej" - napisała jedna z włoskich gazet o jego stanie ducha. "Z nastrojem Hamiltona dzieje się coś niedobrego".

Czwarte miejsce Charles'a Leclerca i niskie noty wystawione Hamiltonowi jeszcze mocniej obnażyły podziały w zespole. Przez radio Brytyjczyk skarżył się na brak energii elektrycznej, ale prasa zarzuca mu, że bez powodu obwinia swoich inżynierów. Mimo całego zamieszania za kulisami Ferrari nadal zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem 378 punktów.
Sponsorowane



