Pobudka o szóstej rano z powodu testu antydopingowego — francuski kierowca Alpine Pierre Gasly został poddany niezapowiedzianej kontroli przez przedstawicieli organizacji antydopingowych działających zgodnie z przepisami Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) i FIA przed Grand Prix São Paulo. Niestawienie się na test jest traktowane jak wpadka i może skończyć się zawieszeniem, o czym przekonał się obrońca Manchesteru United Rio Ferdinand, który w 2003 roku został zawieszony na osiem miesięcy i ukarany grzywną w wysokości 50 tysięcy funtów. "Poprawiliście mi dzień... Dziś rano o 6:00 obudzono mnie na test antydopingowy, więc nie jestem w najlepszym nastroju. To była kiepska noc, ale kocham to miejsce" — powiedział Gasly dziennikarzom. Przypomniał swoje podia na Interlagos z 2019 roku oraz z deszczowego wyścigu w 2024 roku. Podczas Grand Prix Meksyku kara stop and go dla Gasly'ego za niewystarczające zwolnienie pod żółtymi flagami została zamieniona na 30-sekundową karę czasową, przez co spadł z dziewiątego na 17. miejsce. "Ostatecznie nie zwolniłem wystarczająco, więc w pełni biorę odpowiedzialność za tę karę" — przyznał Gasly. Błąd słono kosztował.