Manchester City został uznany winnym 114 z 115 zarzutów dotyczących złamania przepisów finansowych Premier League, a ostateczny werdykt w sprawie apelacji poznamy w lutym lub marcu. Klub zaprzecza oskarżeniom, ale prawnicy uważają, że jeśli ustalenia zostaną utrzymane, minimalną karą będzie wysokie odjęcie punktów. Biorąc pod uwagę precedensy Evertonu i Nottingham Forest, którym odjęto punkty za naruszenia finansowe, jako najsurowsza możliwa kara rozważane jest także wykluczenie z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Sytuacja wywołała gwałtowne protesty na trybunach. Gary Neville powiedział, że baner z napisem "Oszukano całe pokolenie kibiców" oddaje nastroje w całym kraju. Jamie Carragher dodał, że mimo wygranej City 3:0 na Anfield nad tytułami i przyszłością klubu wisi czarna chmura.
Sponsorowane



