Canelo Alvarez pokonał Christiana Mbilliego jednogłośnie na punkty, 117:110, 116:111, 115:112, po 12 rundach w Rijadzie i odzyskał pas mistrza świata WBC w kategorii superśredniej. Dla Meksykanina była to pierwsza walka od ponad 13 miesięcy, od porażki z Terence'em Crawfordem, a jego rekord to teraz 64-3-2, w tym 39 wygranych przez nokaut. Mbilli doznał pierwszej porażki w karierze i ma bilans 29-1-1. W siódmej rundzie Canelo trafił serią czterech ciosów i prawym podbródkowym, a w ósmej sędzia odjął Mbilliemu punkt za uderzenie w tył głowy. To był powrót godny mistrza, a Alvarez miał problem, by ubrać go w słowa: „Trudno wytłumaczyć to uczucie... Niesamowite. Czuję się, jakbym zdobył pierwszy tytuł”.

„Czuję się, jakbym zdobył pierwszy tytuł” – Canelo znów na szczycie w Rijadzie

Podzielił się też wskazówkami od swojego trenera, Eddy'ego Reynoso: „Używaj lewego prostego, boksuj dalej i rób to, co robi Canelo”. O małej liczbie ciosów rywala dodał: „Nie wyprowadza wielu ciosów, bo trudno jest bić, walcząc ze mną”. W drugiej najważniejszej walce wieczoru Jaime Munguia obronił pas WBA w kategorii superśredniej, wygrywając na punkty z Nikitą Zonem. Rafael Espinoza obronił pas WBO w wadze piórkowej, a walka została przerwana w trzeciej rundzie z powodu rozcięcia nad okiem Ricardo Blandona.

Sponsorowane
ZAKŁADY SPORTOWE MYBC Darmowy zakład $10 za pierwszą wpłatę Zarejestruj się w MYBC w minutę i odbierz go. Zarejestruj się