Tottenham wstrząsnął rynkiem transferowym, płacąc rekordowe 100 milionów funtów za Sandro Tonalego. To niezwykły wydatek jak na klub, który w poprzednim sezonie zakończył rozgrywki na 17. miejscu. Obok reprezentanta Włoch do zespołu dołączył też Mateus Fernandes za 85 milionów funtów, a londyńczycy wyprzedzili w walce o niego Manchester United. Bitwa rozstrzygnięta.

– Był tylko jeden – powiedział Tonali, gdy zapytano go o zainteresowanie ze strony innych klubów. Reporter Michael Bridge nazywa to potężną deklaracją ambicji. Gdy rywale się wahali, Tottenham wziął 277 milionów funtów przychodów komercyjnych, które przyniósł nowy stadion, i od razu zamienił je w ambicje. Jamie Redknapp uważa, że ta dwójka to dokładnie to, czego brakowało w pomocy.
W północnym Londynie czas oszczędzania dobiegł końca. Ambicje mierzy się teraz rekordowymi kwotami.
Sponsorowane



