Dziewiętnaście czerwonych flag podczas pierwszych testów FIA Formuły 3 – takim chaosem nowy, 20-zakrętowy tor uliczny w Madrycie przedstawił się światu motorsportu. Ta arena wyścigowa, która zastępuje w kalendarzu Barcelonę i wije się wokół kompleksu rozrywkowego IFEMA, niedaleko bazy treningowej Realu Madryt, po raz pierwszy będzie gospodarzem Grand Prix Formuły 1. Ferrari nagrało tam już materiały promocyjne, ale wyniki testów ujawniają realne zagrożenie. Kierowcy będą musieli całkowicie zmienić styl jazdy i zacząć od nowa. Chaosu nie da się uniknąć. Na 5474 metrach wąskich korytarzy nikomu nie wybacza się błędu. Organizatorzy proponują standardowy, trzydniowy format weekendu, ale ten wyścig wywróci do góry nogami każdy plan taktyczny. Maraton mistrzostw rusza 13 września 57-okrążeniowym wyścigiem głównym, a najmniejszy błąd może kosztować kierowcę bolesne spotkanie ze ścianą.
Sponsorowane




