Na około 90 minut przed oficjalnym terminem, upływającym o godz. 23:59 czasu wschodnioamerykańskiego (ET), środkowy Detroit Pistons Jalen Duren zgodził się na pięcioletni kontrakt wart 200 mln dolarów i zostaje w klubie. 22-letni uczestnik Meczu Gwiazd zakończył w ten sposób trwające miesiącami trudne negocjacje. Odrzucił ostatecznie alternatywę: roczną kwalifikacyjną ofertę w wysokości 9,6 mln dolarów i ryzyko związane z wejściem na rynek wolnych agentów bez ograniczeń w 2027 roku, kiedy mógłby przejść do dowolnej drużyny. O wszystkim przesądził końcowy etap rozmów, w którym Pistons wycofali ze swojej oferty zapis o comiesięcznym ważeniu, warunek, który Duren odebrał jako osobistą zniewagę.

Spór Detroit z Durenem, dotyczący zarówno pieniędzy, jak i zasad, dobiegł końca. Nowa umowa zatrzymuje go w Pistons do końca sezonu 2030/31, razem z dwoma pozostałymi młodymi liderami zespołu, Cade'em Cunninghamem i Ausarem Thompsonem, związanymi kontraktami wartymi odpowiednio 269 mln i 155 mln dolarów. Liczby Durena uzasadniają te wydatki: w poprzednim sezonie notował średnio 19,5 punktu i 10,5 zbiórki na mecz, umacniając pozycję fundamentu długoterminowego projektu klubu.
Sponsorowane



