Nawet pięcioletnia oferta Detroit Pistons wartości 200 mln dol. nie wystarczyła, by naprawić relacje z Jalenem Durenem. 22-letni środkowy czuje się przez klub niedoceniany, a na tydzień przed media day, czyli tradycyjnym początkiem przedsezonowych przygotowań w NBA, rozmowy między Pistons a ich zawodnikiem, który jest ograniczonym wolnym agentem (restricted free agent), utknęły w martwym punkcie. W przypadku restricted free agency Detroit zachowuje prawo do wyrównania każdej oferty, jaką otrzyma od innego zespołu. Władze klubu początkowo zaproponowały młodemu podkoszowemu od 180 do 190 mln dol., a pakiet obejmował konkretne bonusy związane z wagą. Negocjacje stały się jednak znacznie trudniejsze, gdy Pistons uzgodnili z Ausarem Thompsonem pięcioletni kontrakt na 155 mln dol., czyli 31 mln dol. za sezon. Od tego momentu Duren poczuł się pominięty.

Oferta za 200 mln dol. i impas w negocjacjach: Jalen Duren chce odejść z Detroit

Według osób dobrze zorientowanych relacje między Durenem a Pistons mogą być już nie do naprawienia. Klub ostatecznie podniósł ofertę do 200 mln dol., ale młody środkowy jest zdecydowany odejść i kontynuować karierę gdzie indziej. Detroit ze swojej strony nie zamierza oddawać jednego ze swoich największych talentów, a to stanowisko jeszcze bardziej pogłębia impas.

Sponsorowane
ZAKŁADY SPORTOWE MYBC Darmowy zakład $10 za pierwszą wpłatę Zarejestruj się w MYBC w minutę i odbierz go. Zarejestruj się