Mark van Bommel przywrócił do swojej najnowszej kadry narodowej dwa największe nazwiska Belgii, Kevina De Bruyne'a i Romelu Lukaku. Spotkanie twarzą w twarz w Napoli, klubie De Bruyne'a we Włoszech, a następnie stały kontakt telefoniczny ostatecznie przekonały selekcjonera, że obaj weterani są w pełni gotowi. Opaska kapitańska pozostaje jednak dokładnie tam, gdzie była. Mimo powrotu De Bruyne'a opaskę zachowuje Youri Tielemans.

Nowy trener Belgii rozpoczyna taktyczną przebudowę od ustawienia 4-3-3, choć już teraz przygotowuje kibiców na to, że Lukaku nie zagra we wszystkich czterech meczach zaplanowanych na najbliższą przerwę reprezentacyjną, bo sztab ostrożnie zarządza jego obciążeniami fizycznymi. Obok uznanych gwiazd do kadry wdarł się młody napastnik Mathias Fernandez-Pardo. Uwagę zwraca też formacja bramkarska – sztab szkoleniowy powołał czterech bramkarzy, dając szansę Maartenowi Vandevoordtowi obok Senne Lammensa i Mike'a Pendersa.
Sponsorowane



