Przy 99 procentach sprzedanych biletów na Grand Prix Abu Zabi i konflikcie wiszącym nad regionem prezes Formuły 1 Stefano Domenicali potwierdził, że ostatnie wyścigi sezonu w Katarze i Abu Zabi odbędą się zgodnie z planem. Działania wojskowe zmusiły już F1 do skreślenia kwietniowych rund w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej, więc sezon zamkną Grand Prix Kataru 29 listopada i Grand Prix Abu Zabi 6 grudnia. Kierowcy nie są jednak w tej sprawie zgodni. "Zazwyczaj chętnie jeżdżę do Kataru i Abu Zabi, ale wiecie, kiedy w pobliżu toczy się wojna... Myślę, że nie powinniśmy tam jechać" - powiedział Max Verstappen, nie kryjąc obaw o bezpieczeństwo.

Wątpliwości Verstappena nie zmieniły stanowiska szefów serii. Choć na stole leży plan awaryjny, zakładający przeniesienie finału do włoskiej Imoli, szef F1 potwierdził, że Formuła 1 jest w pełni przygotowana do zakończenia sezonu na zaplanowanych torach.
Sponsorowane



