Atlanta Dream pokonały New York Liberty, mistrzynie z 2024 roku, 85:83 w trzecim meczu półfinałowej serii i wygrały całą rywalizację 3:0, awansując do finału WNBA po raz pierwszy od 13 lat. Najważniejszą postacią zwycięstwa była Angel Reese, która zdobyła 22 punkty, miała dziewięć zbiórek i trafiła dwa rzuty za trzy. "Wiedziałam, że chcę tu być... Wszystkie jesteśmy tu z jakiegoś powodu" - powiedziała Reese po meczu.

Spotkanie toczyło się w wyjątkowo agresywnej atmosferze, a w drugiej kwarcie sędziowie ukarali obie zawodniczki podwójnym faulem technicznym po starciu Reese ze środkową Liberty Jonquel Jones. Reese wdała się też w słowną utarczkę z Sabriną Ionescu. Wymowny jest fakt, że Atlanta nie przegrała w tym sezonie ani jednego meczu, w którym Reese trafiła co najmniej jedną trójkę.
Sponsorowane



