Silnik spalinowy Hondy traci do wzorca wyznaczonego przez Red Bull Powertrains ponad 4%. Ta strata daje japońskiemu producentowi dwa dodatkowe okresy homologacyjne, czyli okna, w których formalnie zatwierdza się specyfikacje silników, na zbudowanie konkurencyjnej jednostki napędowej dla Aston Martina. Zaniepokojony możliwym odejściem Fernando Alonso, kierowcy Aston Martina, Mohammed Ben Sulayem, prezydent FIA, światowej federacji sportów motorowych, oświadczył otwarcie, że hiszpańskiej gwiazdy nie wolno w żadnym wypadku wypuścić, i zapowiedział kolejne zmiany w przepisach. Toto Wolff uznał z kolei to posunięcie za całkowicie uczciwe.

Mimo starań działaczy i obiecanych zmian w regulaminie główny inżynier Hondy, Shintaro Orihara, zajął zdecydowane stanowisko. Jak powiedział, trudno stwierdzić, co prezydent naprawdę myślał, ale nikt nie powinien liczyć na żadną „magię”. Japońska marka nie planuje na sezon 2026 dużych poprawek i przy nowych przepisach koncentruje się wyłącznie na dopracowaniu kalibracji i zarządzania energią.
Sponsorowane



