Wszystko zaczęło się na TikToku i Instagramie – dwie osoby biegną na siebie z pełną prędkością, głowa w głowę, z piłką w ręku. Wygrywa ten, kto zdominuje zderzenie. Media społecznościowe ochrzciły to „najbardziej bezwzględnym sportem kontaktowym świata". A teraz – pierwsza śmiertelna ofiara.

Ryan Satterthwaite, 19 lat, przebywał w nowozelandzkim Palmerston North ze znajomymi, świętując 21. urodziny kolegi, gdy spróbował swoich sił w jednej z wersji tej gry. Rozbieg, zderzenie, poważny uraz. W szpitalu respirator krótko podtrzymywał jego życie. W poniedziałek wieczorem Ryan zmarł.

Czym jest Run It Straight

Sponsorowane
ZAKŁADY SPORTOWE MYBC Darmowy zakład $10 za pierwszą wpłatę Zarejestruj się w MYBC w minutę i odbierz go. Zarejestruj się

Zasada jest prosta – i właśnie ta prostota jest jej bronią.

20-metrowy pas rozbiegowy. Dwóch uczestników biegnie z przeciwnych końców – jeden z piłką rugby, drugi w roli szarżującego, który ma go zatrzymać. Zderzają się z pełną prędkością. Sędziowie przyznają zwycięstwo temu, kto zdominował kontakt. Bez kasku, bez rękawic, bez żadnej ochrony.

Korzenie gry tkwią głównie w krajach rugby – Australii i Nowej Zelandii. Wielu mieszkańców wysp Pacyfiku kojarzy ją z dzieciństwem – to podwórkowa odmiana „bull rush". Ale to, w co dzieci grały kiedyś po niedzielnym obiedzie, stało się dziś generatorem milionów wyświetleń w sieci.

„Odrobina zabawy ma konsekwencje na całe życie" – jak viralowa gra zabiła 19-latka

Tragedia Ryana Satterthwaite'a

Ryan nie brał udziału w oficjalnym turnieju Run It Straight. W sobotę jego grupa świętowała 21. urodziny kolegi. W niedzielne popołudnie postanowili spróbować podwórkowej wersji gry.

Wuj Ryana, Peter Satterthwaite, powiedział później NZ Herald: „Znali tę grę. Myśleli, że fajnie będzie zagrać. To był po prostu dziwaczny wypadek i uderzył się w głowę".

Inspektor Ross Grantham, komendant policji okręgu Manawatū, potwierdził, że był to „spontaniczny mecz wśród przyjaciół, a nie zaplanowane wydarzenie" – dodał jednak, że tragiczny finał „pokazuje, jak poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa wiążą się z taką aktywnością".

„Młody mężczyzna stracił życie w wyniku udziału w czymś, co – jak rozumiem – jest szałem z mediów społecznościowych – powiedział Grantham. – Choć nie jest to sprawa karna, policja będzie nadal prowadzić czynności na zlecenie koronera".

Na początku Ryan był przytomny. Rozmawiał ze znajomymi. Potem jego stan gwałtownie się pogorszył. Czekając na karetkę, koledzy byli tak zaniepokojeni, że sami zawieźli go do szpitala w Palmerston North. Tam przeszedł operację ratunkową. Krwawienia w mózgu nie udało się zatrzymać. A w poniedziałek wieczorem – koniec.

Ryan pracował w firmie Mainfreight Transport. W 2022 roku ukończył szkołę Palmerston North Boys' High School, gdzie grał w koszykówkę i touch rugby. Kochał rugby.

„Zrobiłby wszystko dla każdego – mówił jego wuj. – Był wspaniałym chłopakiem".

David Bovey, dyrektor Palmerston North Boys' High School, powiedział, że zamierzał ostrzec uczniów przed tą grą, zanim jeszcze usłyszał o śmierci Ryana.

„To była kwestia czasu, kiedy dojdzie do tragedii. Nastolatki nie potrafią dobrze oceniać ryzyka i konsekwencji. On po prostu bawił się z kolegami. To absolutna tragedia".

„Odrobina zabawy ma konsekwencje na całe życie" – jak viralowa gra zabiła 19-latka

Medyczny alarm

Przypadek Ryana nie był zaskoczeniem dla neurologów.

Profesor Patria Hume z Auckland University of Technology mówiła jeszcze przed tą tragedią, że zderzenie w Run It Straight niesie ze sobą ponad pięciokrotnie większą siłę niż szarża w rugby. Pięciokrotnie. I to w dyscyplinie, w której urazy głowy już budzą międzynarodowy niepokój.

„Śmierci Ryana można było zapobiec – powiedziała Hume CNN. – To była podwórkowa kopia wydarzeń Runit, które zaprojektowano z myślą o oddziaływaniu w mediach społecznościowych. Runit nie ma struktury, protokołów bezpieczeństwa ani celu, jakie mają tradycyjne sporty. Choć rugby, boks i MMA z natury są fizyczne, rządzą nimi zasady mające ograniczać ryzyko urazów i chronić zawodników".

Dr Helen Murray, neurobiolożka i badaczka CTE z Centre for Brain Research na Uniwersytecie w Auckland, powiedziała NZ Herald, że „w tej grze wyraźnie istnieje wysokie ryzyko urazu głowy. Z punktu widzenia CTE wiemy, że narażenie na powtarzające się zdarzenia przyspieszenia głowy to największy czynnik ryzyka patologii CTE".

Wyjaśniła mechanizm prostymi słowami: „Nasz mózg zasadniczo unosi się w płynie mózgowo-rdzeniowym wewnątrz czaszki. To trochę jak jajko w skorupce – jeśli nim potrząśniesz, uszkodzisz to, co w środku".

Stacey Mowbray, dyrektorka generalna organizacji Headway zajmującej się urazami mózgu, ujęła to jeszcze dosadniej: „To nie jest sport. To po prostu bezmyślna, wychwalana przemoc".

Szczególnie niebezpieczny jest tzw. zespół drugiego uderzenia. Gdy uczestnik wraca do gry zaraz po niegroźnym urazie głowy i znów dochodzi do zderzenia, mózg nie ma czasu na regenerację po mikrourazie. Skutek może być śmiertelny.

Ryzyko uwidacznia pojedyncze wydarzenie w Trusts Arena w Auckland. Podczas eliminacji Run It Straight, które odbyły się tam w zeszłym tygodniu, trzech z ośmiu zawodników musiało się wycofać – dwóch z objawami wstrząśnienia mózgu. Jeden z uczestników pierwszego wieczoru eliminacji stracił przytomność i wyglądało na to, że miał atak drgawek. To jedno wydarzenie. Ośmiu ludzi. Trzech poszkodowanych.

Pieniądze, pieniądze, pieniądze

A mimo to pieniądze wciąż płyną.

RUNIT Championship League – organizacja z siedzibą w Australii – ruszyła w lutym 2025 roku. W jej filmie promocyjnym wystąpił Nelson Asofa-Solomona, weteran Melbourne Storm i reprezentacji Nowej Zelandii w rugby league. „Dasz radę to przebiec?" – pytał, zanim przedstawił plan RUNIT: „oddzielić silnych od silniejszych", werbując „każdego, kto ma w sobie to, co trzeba, by dominować w kontakcie".

Do grona twarzy RUNIT dołączyły inne gwiazdy rugby i MMA: Manu Vatuvei, George Burgess, Chanel Harris-Tavita (obecny łącznik młyna Warriors), Nemani Nadolo, Carlos Ulberg z UFC.

Potem przyszły imprezy. Melbourne – w kwietniu, z pulą 20 tys. dolarów australijskich (ok. 13 tys. USD). Auckland – Trusts Arena, eliminacje. Wielki finał zaplanowano na czerwiec – z pulą nagród 200 tys. dolarów nowozelandzkich (ok. 118,8 tys. USD).

Na Instagramie RUNIT ma 170 tys. obserwujących. Na TikToku – 73 tys. Filmy zebrały miliony wyświetleń. Obok pojawiły się inne podobne organizacje – w tym Run It Straight 24, która prowadzi zawody na poziomie lokalnym. Model biznesowy jest czytelny: viral w mediach społecznościowych, wydarzenia na żywo, pule nagród, prawa transmisyjne.

Dana White z UFC jest podobno wart 500 milionów dolarów. Organizatorzy RUNIT wiedzą, że to może być ich cel.

Wuj Ryana postawił jedno konkretne pytanie: „W tej grze... ostatecznym celem jest zranienie przeciwnika, przebiegnięcie po nim, z barkiem wysuniętym do przodu, z głową wysuniętą do przodu. Czego właściwie spodziewali się organizatorzy?".

„Odrobina zabawy ma konsekwencje na całe życie" – jak viralowa gra zabiła 19-latka

Świat sportu reaguje

New Zealand Rugby wydał jednoznaczne oświadczenie: „Apelujemy, by nie brać udziału w grach ani zawodach Run It Straight, ponieważ niosą one znaczne ryzyko poważnych urazów. Ci, którzy chcą uprawiać sporty kontaktowe, powinni zapisać się do drużyny szkolnej lub klubowej i w kontrolowanych, bezpiecznych warunkach nauczyć się, jak bezpiecznie tacklować oraz sztuki unikania kontaktu".

Wiele nowozelandzkich szkół zakazało gry na swoim terenie. Lokalna rada w Auckland zakazała jej w parkach publicznych na swoim obszarze. Minister sportu Nowej Zelandii Mark Mitchell powiedział, że poprosił o opinię, jakie kroki może podjąć rząd, by rozprawić się z tym, co nazwał „nieuregulowaną działalnością, która niesie znaczny poziom ryzyka".

Lynette Adams, tymczasowa dyrektor generalna Trusts Arena, ogłosiła, że na obiekcie nie odbędą się już żadne wydarzenia RUNIT: „Bezpieczeństwo wszystkich uczestników na naszym obiekcie jest najważniejsze, dlatego podjęliśmy decyzję, by nie zezwalać na organizację żadnych przyszłych wydarzeń Runit w The Trusts Arena". Zaplanowany wielki finał został odwołany.

Rzecznik RUNIT Championship League odpowiedział: „Każdy sport kontaktowy, taki jak boks, sztuki walki czy aktywności o charakterze walki, powinien odbywać się wyłącznie w ściśle kontrolowanych warunkach, obejmujących profesjonalny nadzór medyczny i wsparcie. Wszystkie wydarzenia RUNIT odbywają się według ustalonych protokołów, w tym kwalifikacji uczestników pod kątem przydatności, surowych wytycznych dotyczących tego, gdzie i jak tacklować (wyłącznie między barkami a biodrami), z wykwalifikowaną opieką medyczną oraz badaniami lekarskimi prowadzonymi zarówno w trakcie, jak i po zawodach. Nie zachęcamy do naśladowania tej dyscypliny, ponieważ można ją uprawiać wyłącznie w rygorystycznych warunkach opisanych powyżej, podczas oficjalnych wydarzeń RUNIT".

Rodzina Ryana nie akceptuje tej odpowiedzi. Podobnie eksperci od sportu i urazów mózgu.

„Nas nie posłuchają – jesteśmy zwykłymi ludźmi – powiedział wuj Peter Satterthwaite. – Ale opinia publiczna ubóstwia naszych sportowców. All Blacks. Warriors. To oni muszą wystąpić i powiedzieć: »Nie rób tego«".

Rodzina Ryana apeluje do znanych postaci rugby o publiczne potępienie Run It Straight. Sygnał, że ich głos został usłyszany, znaczyłby bardzo wiele – zanim pojawi się kolejna ofiara.

Wuj Ryana podsumował to, co myśli wielu: „Odrobina zabawy ma konsekwencje na całe życie. Po prostu tego nie róbcie".